poniedziałek, 30 czerwca 2014

Nocne Marki :)

(28.06)
Bieg Nocny Marek 10,5 km w 56min50s >> Link
Zmoczył nas deszcz, trasa bardziej plenerowa niż uliczna. Był park, było błoto, było ciemno, było mokro, było ciepło i było WSPANIALE! :D

 

(30.06)
Ostatni trening interwałowy w tym miesiącu, 100m sprinty co 100m (5+7) na odcinku 6,3km
Dieta nadal w ryzach, chociaż 1 ciasto się trafiło i lody. Ale lody to nie słodycze, to "woda" zatem się nie liczy :P

niedziela, 29 czerwca 2014

KIedy czerwiec chyli się ku końcowi..

(24.06)
Śniadanie: maślanka+płatki owsiane i pełnoziarniste kukurydziane+orzechy włoskie+pestki dyni+pół banana + cynamon
Obiad: kasza kus-kus + schab+mieszanka meksykańska + przyprawy: zioła prowansalskie, bazylia, czosnek
Kolacja: serek wiejski + papryka surowa w kostkę + papryka słodka, sól, pieprz

>>DAY OFF<<

(25.06)
Trening interwałowy
6x 10s
szybko: 60s wolno
(26.06)

Trening interwałowy z burpeesami.
Burpees z rana jak śmietana!

*burpees (co drugi z pompką)bieg 200m >27 burpees *
bieg 200m <27 jump squat
bieg 400m >18 burpees *
bieg 400m >18 jump squat
bieg 800m >9 burpees *
bieg 800m <9 jump squat
Do tego na rozgrzewkę i rozbieganie w sumie 4,41km

>>Później po południu<<
Siłka na chacie!
40x przysiad ze wspięciem na palce
10x pompki
15x MC (20kg)
5-10x podciąganie
30x russian twist (5kg)
wszystko x3 bez przerw

A do tego wszystkieo jeszcze rower 8km :)

(27.06)
35s skakanka
35s skip A
35s skakanka
35s burpees (co drugi z pompką)

wszystko x5

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zdrowe jedzenie do akcji!

Dziś z rańca (23.06)
Trening ze skakanką:
5x obwód:
30s skakanka
30s skip A
30s skakanka
30s burpees
+bieg w sumie 3km na rozgrzewkę i na rozluźnienie.

Śniadanko: 2 kromki razowego chleba na zakwasie z twarogiem, pomidorkiem i ogórkiem

Za miesiąc życzę sobie alby moje wypociny, szczególnie te dotyczące restrykcji żywieniowych dały efekty w postaci uszczuplenia zasobów izolacji termicznej mojego ciała.

Obiadek: ćwiartka kurczaka+ warzywa na patelnie + ogórek+pomidor z ziołami prowansalskimi i oliwą

Po południu jeszcze mnie wzięło i wywiało na Rolki 7km w 35min.

Link do >> wożonko na rolkach 7km

Kolacyjka: 
Serek wiejski +papryka (żółta, czerwona) +ogórek +cebula +szczypiorek +przyprawy (sól, pieprz, słodka papryka)

Długi weekend

Okej mam trochę zaległości ;P No to już szybciutko nadrabiamy:

(19.06)Interwały biegowe, 5,35km  i 2x6 (100m szybko : 100m wolno)

(20.06)
Interwały też biegowe ale inne, bo na czas i wyszło rekordowo tylko 20min poniższy zestaw:
bieg 200m >27 burpees
bieg 200m <27 jump squat
bieg 400m >18 burpees
bieg 400m >18 jump squat
bieg 800m >9 burpees
bieg 800m <9 jump squat

Do tego po południu 6km na rowerku :)

(22.06)
Nocne bieganie 6km w 36min fajne to przesilenie, bo o godzinie 22:00 dopiero słońce zachodzi ;)

No to chyba tyle, no i niestety między czasie były melanże kebaby, burgery i pizza!!!. Ale oficjalnie rzucam to teraz tylko zdrowe jedzenie bez tłustego syfu.

środa, 18 czerwca 2014

Siła!

(18.07) Wreszcie udało się zrobić trening siłowy!!
        4x Obwód:
  • 40przysiadów
  • 10burpees
  • 15MC (20kg)
 (3 rundy bez przerw +1 ostatnia po przerwie 1min na dobitkę) 
Zabierałam się do tego jak sójka za morze albo głupi do sera czy jakoś tak :P Ponieważ tak opornie ta siłówka wchodzi to trzeba ją przycisnąć.

No i do tego jeszcze rano zrollowałam się na 7km w 34min :D
Linek do mapy

     Zatem zarządzam plan:
  • 2x w tyg rolki
  • 2x w tyg siła
  • 2x w tyg skakanka
  • 3x w tyg bieganie--> (w tym 2x interwały i 1x dłuższy dystans stałym tempem)
  • rower do woli 
Czy mi się uda podążyć tym srogim planem, nie wiem ... ale jakby co to plan się poprawi na bardziej realny.
Z jedzeniem szału nie ma ale dogadzam sobie w dziwny sposób np: na obiad dziś był halibut pieczony na parze z basmati i fasolką szparagową a na podwieczorek... zapragnęłam ziemniaków w mundurkach! :D Chociaż najchętniej zjadłabym takich z ogniska ale do dyspozycji miałam tylko garnek, więc i tak mniam ;)



wtorek, 17 czerwca 2014

tRollololo

Dziś c.d. (17.06)
Zgodnie z przypuszczeniami na małym porannym treningu skończyć się nie mogło. Zatem jako, że test rolek wypadł wyśmienicie postanowiłam dziś je aktywować na dobre.
>>> Nowy sport aktywowany<<<
Udało się pokonać ponad 12km bez wywrotki mimo braku hamulców i przesadnych umiejętności wytracania prędkości. Najbardziej boję się na przejściach dla pieszych kiedy kierowcy nie koniecznie chcą "pieszych" przepuszczać a ja zwyczajnie nie umiem się zatrzymać. Mam nadzieję, że nim zacznę hamować na autach to nauczę się normalnie to jakoś robić. Ze względów bezpieczeństwa w najbliższym czasie planuję zakup jakiś ochraniaczy na kolana i nadgarstki, może choć trochę mnie to uratuje przed dotkliwym zderzeniem z rzeczywistością.
A tutaj trasa, niby nudna ale wcale nie. Gdy nawierzchnia idealna do jazdy, a muzyka w uszach gra, to nic więcej nie ma znaczenia ;)

Skakanka back in action :D

Wczoraj (16.06)
Tylko rower 8km

Dziś (17.06)
Bieganie 4km + trening ze skakanką:
5x obwód:
*30s skakanka
*30s skip A
*30s skakanka
*30s burpees
Po tygodniu przerwy od skakanki, z radością do niej wróciłam! :D

Ale to jeszcze  nie koniec na dziś mam nadzieję :)