(18.07) Wreszcie udało się zrobić trening siłowy!!
4x Obwód:
4x Obwód:
- 40przysiadów
- 10burpees
- 15MC (20kg)
(3 rundy bez przerw +1 ostatnia po przerwie 1min na dobitkę)
Zabierałam się do tego jak sójka za morze albo głupi do sera czy jakoś tak :P Ponieważ tak opornie ta siłówka wchodzi to trzeba ją przycisnąć.
No i do tego jeszcze rano zrollowałam się na 7km w 34min :D
Linek do mapy
No i do tego jeszcze rano zrollowałam się na 7km w 34min :D
Linek do mapy
Zatem zarządzam plan:
- 2x w tyg rolki
- 2x w tyg siła
- 2x w tyg skakanka
- 3x w tyg bieganie--> (w tym 2x interwały i 1x dłuższy dystans stałym tempem)
- rower do woli
Czy mi się uda podążyć tym srogim planem, nie wiem ... ale jakby co to plan się poprawi na bardziej realny.
Z jedzeniem szału nie ma ale dogadzam sobie w dziwny sposób np: na obiad dziś był halibut pieczony na parze z basmati i fasolką szparagową a na podwieczorek... zapragnęłam ziemniaków w mundurkach! :D Chociaż najchętniej zjadłabym takich z ogniska ale do dyspozycji miałam tylko garnek, więc i tak mniam ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz